NIS2 & Bezpieczeństwo

NIS2 — co naprawdę musi wiedzieć zarząd

Dlaczego odpowiedzialność za cyberbezpieczeństwo spoczywa dziś na kierownictwie i jak wykazać należytą staranność.

Dyrektywa NIS2 zmieniła jedną rzecz, która powinna spędzać sen z powiek każdemu zarządowi: za cyberbezpieczeństwo odpowiada teraz kierownictwo osobiście, a nie „informatycy".

To zarząd ma zatwierdzać i nadzorować środki zarządzania ryzykiem cybernetycznym. W praktyce oznacza to, że stwierdzenie „IT mówi, że jesteśmy bezpieczni" nie jest już wystarczającą obroną. Potrzebny jest dowód: udokumentowane procesy, oceny ryzyka i niezależna weryfikacja.

Skala, której nie widać z fotela zarządu

W Polsce ustawa o KSC wdrażająca NIS2 obejmie według szacunków Ministerstwa Cyfryzacji około 38 tysięcy podmiotów — wcześniej obowiązki dotyczyły zaledwie ok. 400 operatorów usług kluczowych. W całej UE to ok. 160 tysięcy podmiotów w 18 sektorach. Dla większości firm to pierwsze zetknięcie z takimi wymogami.

Kary są realne: dla podmiotów kluczowych do 10 mln € lub 2% światowego obrotu (w zależności co wyższe), a dla ważnych — do 7 mln € lub 1,4% obrotu.

Trzy pytania, które zarząd powinien zadać już dziś

  • Czy w ogóle podlegamy NIS2 — jako podmiot kluczowy czy ważny?
  • Czy mamy udokumentowany, zatwierdzony przez zarząd proces zarządzania ryzykiem?
  • Czy ktoś niezależny potwierdził nasz stan zgodności — czy tylko nasz własny dział IT?

Dlaczego niezależny audyt, a nie samoocena

Niezależny audyt NIS2 nie jest formalnością. To dokument, którym zarząd wykazuje należytą staranność — zanim zrobi to za niego kontrola albo incydent. Samoocena działu IT jest obarczona oczywistym konfliktem: trudno bezstronnie oceniać własną pracę.

Zobacz, jak wygląda audyt NIS2 w mKlub →

Źródła: Dyrektywa NIS2 (art. 34), Komisja Europejska, Ministerstwo Cyfryzacji, IBM Cost of a Data Breach 2025.

Sprawdźcie swoją zgodność z NIS2

Zamówcie niezależny audyt i dajcie zarządowi twardy dowód należytej staranności.