„Migrujemy do chmury" brzmi nowocześnie, ale to decyzja finansowa, nie techniczna. Klucz to TCO — total cost of ownership w horyzoncie 5 lat, a nie cena z pierwszej oferty.
Co musi znaleźć się w rachunku
- Koszty stałe vs. zmienne — chmura skaluje koszt razem z użyciem, w obie strony.
- Koszt wyjścia i migracji danych (często pomijany, a decydujący).
- Kompetencje zespołu — kto i za ile będzie to utrzymywał.
- Ryzyko walutowe i wzrost cen dostawcy w czasie.
Pułapka „taniego startu"
Chmura potrafi być tania na początku i kosztowna w skali. Według Flexera 27% wydatków na chmurę jest marnowane, głównie przez niewyłączone zasoby i przewymiarowane instancje. To koszt, który w modelu on-premise po prostu nie istnieje — ale w chmurze trzeba nim aktywnie zarządzać.
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi
Jest dobra dla Waszego profilu obciążeń. Stabilne, przewidywalne obciążenia często taniej działają lokalnie; zmienne i sezonowe — w chmurze. Rolą niezależnego audytu jest policzyć oba scenariusze uczciwie, bez interesu w sprzedaży któregokolwiek.
Zobacz audyt architektury i kosztów IT →
Źródło: Flexera State of the Cloud 2025.